niedziela, 6 maja 2012

Jak można mieć wroga i przyjaciela w tej samej osobie czyli bliźniacy na rynku Forex – część 1



W poprzedniej części omówiłem istotę dwóch podstawowych koncepcji działania na rynku Forex, ich główne zalety i słabe punkty. Wskazałem przy tym, że koncepcja strategii podążającej za trendem jest bardziej powszechna wśród inwestorów. Znajduje to odzwierciedlenie w popularnej przestrodze: „Nie walcz z trendem”, albo powszechnie znane w angielskiej wersji powiedzenie: „Trend is your friend”.

Teraz chciałbym przedstawić pewną ideę, która pozwoli na połączenie zalet obu podejść: podążającego oraz antytrendowego. Postaram się zilustrować to na przykładzie, który choć dobrany tendencyjnie, powinien oddać główne przesłanie metody.

Jako dane wejściowe do badania strategii zostały użyte notowania dolara amerykańskiego względem złotówki w okresie od marca ubiegłego roku do końca kwietnia bieżącego roku. Poniższy wykres pokazuje tendencje jakie miały miejsce w ruchach kursu tej waluty.


 
Generalnie w tym okresie widoczne jest wyraźne osłabienie naszej rodzimej waluty w postaci wzrostu kursu dolara o około 60 groszy. Jednak ruchy w okresach pośrednich nie miały bynajmniej stale takiego samego charakteru. Po początkowym znaczącym spadku, kurs od kwietnia do sierpnia wykonywał naprzemienne wzrosty i spadki o niedługim czasie trwania, poruszając się w przedziale o szerokości około 20 groszy. Potem aż do końca roku miał miejsce silny trend wzrostowy, przerwany tylko jednym ruchem korekcyjnym. Z początkiem roku 2012 nastąpił silny spadek, wręcz załamanie kursu, po którym nastąpiła stabilizacja aż do końca prezentowanego okresu.

Spróbujmy prześledzić hipotetyczną sytuację dwóch inwestorów, z których każdy stosuje inną strategię, bazując na przeciwstawnych koncepcjach. Poniższy wykres pokazuje historie zysków i strat każdego z nich w postaci tak zwanych linii kapitału. Obrazują one łączne skumulowane zyski osiągane od początku do końca omawianego okresu czasu. Przy czym wartość poniżej zera w danej chwili oznacza, że saldo zysków i strat z wszystkich dotychczasowych operacji inwestora jest ujemne.


 
Przyjmujemy dla uproszczenia, że każdy z inwestorów zajmuje naprzemiennie pozycje długie i krótkie według opracowanych przez siebie strategii, a wielkość pozycji jest stale taka sama i równa 1000 dolarów. Linia niebieska obrazuje wyniki uzyskiwane przez inwestora podążającego za trendem, a czerwona – antytrendowego. Pobieżna analiza powyższego wykresu pozwala zauważyć ciekawe zjawisko. Pomimo że w ostatecznym rozrachunku obie strategie okazały się zyskowne i to w podobnym stopniu, to zanim nadszedł koniec roku ich zachowania były dość odmienne.

Nasuwają się tutaj pytania: która z tych strategii jest lepsza? Pod względem końcowego zysku są porównywalne, ale ryzyka, jakie niosą mają odmienny charakter. Jak widać, każda posiada wady i zalety. Czy istnieje zatem sposób aby je połączyć aby uzyskać rezultat lepszy od każdej z nich z osobna. W kolejnej części zostanie przedstawiona propozycja takiego połączenia.

2 komentarze:

  1. no ciekawa koncepcja czekam na dalszy ciąg

    OdpowiedzUsuń
  2. A można dodatkowo porównać saldo dzienne w czasie?

    OdpowiedzUsuń