Wśród wielu technik prezentowania i popularyzacji metod inwestowania pieniędzy i operowania na rynkach finansowych wyróżniają się webinaria. W ostatnich latach zyskują one na coraz większej popularności, dzięki przystępnej formie i łatwości uczestniczenia w nich bez wychodzenia z domu. Jedno z takich wydarzeń, prowadzone przez znanego inwestora, Marcusa de Maria odbędzie się jutro, 1 kwietnia. Poznaj szczegóły dotyczące tego wydarzenia, bo warto przyglądać się metodom stosowanym przez tych, którzy odnieśli sukces.
wtorek, 31 marca 2015
poniedziałek, 23 lutego 2015
Prywatne maszyny proste z państwowym układem hamulcowym – piłowanie dźwigni finansowej
W
ostatnich dniach dowiedzieliśmy się o rządowych planach
wprowadzenia górnego limitu na wysokość dźwigni finansowej, którą
mogą oferować swoim klientom brokerzy forexowi zarejestrowani w
Polsce i oferujący usługi na naszym rynku. Czy i jakie będzie to
mieć konsekwencje dla przeciętnego gracza na rynku walutowym i,
ogólniej instrumentów pochodnych? Czy zmiany będące skutkiem
ingerencji rządu i nadopiekuńczości KNF, jak to zazwyczaj bywa,
odbiją się niekorzystnie na możliwościach zarabiania pieniędzy
dzięki wykorzystywaniu trendów w kursach walut, akcji i surowców?
środa, 4 lutego 2015
Pulvis es et in pulverem reverteris!
Powitania
i powroty są zwykle niełatwe. Szczególnie powtórne powitania po
długiej nieobecności i powroty z daleka - choćby ta dal była nie
tyle fizyczna (Internet i tak skraca dystanse geograficzne), co
mentalna. Na ogół nie wiadomo, od czego zacząć. Najlepiej więc
po prostu od prostego pozdrowienia czytelników, tak dawnych, jak i
nowych. Dalszą część tego wpisu, będącego zapowiedzią
wznowienia publikowanych niegdyś w tym miejscu moich rozważań o
inwestowaniu na rynku Forex, wypełni krótkie przybliżenie
tematyki, której chciałbym poświęcić dalsze teksty. Wcześniej
jednak wypada wytłumaczyć się z nietypowego, bądź co bądź, jak
na odcinek powitalny, tytułu.
piątek, 15 lutego 2013
Cura, ut valeas!
Dzisiejszy
wpis stanowi zakończenie serii tekstów publikowanych w tym miejscu
i zarazem pożegnanie z Wami, Drodzy Czytelnicy. Zdając sobie sprawę
z nagłości
tej decyzji, szczególnie w obliczu przerwania niedawno rozpoczętego wątku tym bardziej boleśnie odczuwam antycypowane skutki mojej decyzji.
Jednak ważne powody osobiste nie pozwalają mi na kontynuowanie
pisania i zamieszczania artykułów na tym blogu.
Przede
wszystkim jednak należą się tutaj słowa wdzięczności dla
wszystkich, którzy od kilku miesięcy oddają
się lekturze moich tekstów. Dzieląc się swoją skromną wiedzą,
zarazem sam wiele się nauczyłem. Niewątpliwie istotnie przyczyniły
się do tego wszelkie pytania, uwagi i komentarze z Waszej strony.
poniedziałek, 4 lutego 2013
Kapitał zsuwa się po nitce trajektorii
Zjawisko
obsunięcia kapitału i jego
ilościowej oceny dobrze jest śledzić obserwując jego przebieg dla
pojedynczej realizacji wybranej strategii. Oczywiście pamiętając,
że stanowi ona jedną
z realizacji wielu możliwych wariantów,
niczym pojedyncza nić w płachcie tkaniny.
Natomiast
implementację mierników
zysku i ryzyka warto, przynajmniej na początek, zrealizować w
sposób ułatwiający ich wizualizację. Bezpośrednio obserwować
proces ich obliczeń. Arkusz kalkulacyjny jest to tego odpowiednim
narzędziem, w miarę rosnącej komplikacji wzorów i algorytmów być
może trzeba będzie poszukać dla nich mocniejszych środków
obliczeniowych. Obecnie proponuję rozpocząć konstrukcję
przykładowego arkusza.
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Wielkość upadku czyli miara spadku – drobne uwagi na temat obsunięcia kapitału
Pojęcie
często stosowane jako wskaźnik ryzyka strategii spekulacyjnych.
Warto skupić uwagę na jego dokładnej definicji z uwagi na
zastosowanie przy aktualnie omawianej propozycji
algorytmu
doboru liczby wirtualnych inwestorów.
A przy okazji zastanowić się jak na zjawisko obsunięcia kapitału
patrzą różne grupy uczestników rynku.
Zacznijmy
od encyklopedycznej definicji. Zbiorem danych wejściowych jest
sekwencja,
oznaczana tutaj CG, którą stanowią skumulowane zyski osiągane w
ustalonych odstępach czasu – na przykład na końcach kolejnych
interwałów czasowych. Często definiuje się pomocniczy ciąg
liczbowy DD, zdefiniowany jako różnica pomiędzy wcześniej
osiągniętym maksymalnym skumulowanym zyskiem a jego wartością
bieżącą. Przy tym maksimum
jest wyznaczane aż do aktualnego interwału włącznie.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Losowe liczb generowanie wspomaga kapitałem zarządzanie
Rozsiane
na przestrzeni kilku ostatnich wpisów pomysły
i idee warto zebrać w bardziej usystematyzowanej postaci. Poniżej
zatem przedstawiam opis algorytmu, mającego za zadanie dobór liczby
równolegle prowadzonych strategii na podstawie wcześniej uzyskanych
wyników – zysków lub strat.
czwartek, 17 stycznia 2013
Najlepsza strategia na Forex! A może wystarczy jedna z najlepszych…?
Podejmując
decyzje inwestycyjne zwykle poszukujemy najkorzystniejszych z naszego
punktu widzenia rozwiązań. W szczególności dotyczy to spekulacji
na rynkach instrumentów pochodnych, które realizowane są według
pewnego zbioru reguł. Reguły te,
tworzące system transakcyjny, konstruowane są tak, aby
zmaksymalizować wynik końcowy w postaci zysku, a jednocześnie –
tak jak to tylko jest możliwe – zredukować ryzyko. W jaki sposób
jednak obiektywnie zbadać jakość naszego wyboru, nie ulegając
przy tym złudnym przesłankom, fałszującym nasze oceny?
Najprostsza
odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista. Mając
zaimplementowany system mechaniczny opisywany zbiorem parametrów,
należy ocenić empirycznie wyniki jego działania na
reprezentatywnym zbiorze notowań historycznych. Następnie wybrać
ten zestaw parametrów, dla którego wskaźnik
jakości
(np. w postaci ilorazu łącznego końcowego zysku przez maksymalne
obsunięcie kapitału) osiągnął
wartość maksymalną.
I ten zestaw parametrów sterujących działaniem systemu zastosować
do gry w warunkach realnych.
czwartek, 10 stycznia 2013
Czy naszymi decyzjami rządzi przypadek?
Na
pytanie postawione w tytule tak śmiało, odpowiedź prosta brzmi
„częściowo zapewne tak”. Decyzje ludzkie, czy to w zakresie
inwestycji, czy zwykłych codziennych czynności, są w pewnej mierze
dziełem przypadku.
Okoliczności, w których te decyzje podejmujemy, są być może
przewidywalne. A przynajmniej takimi staramy się je czynić. Jednak
ostateczny wynik naszych działań jest uwarunkowany czynnikami
losowymi.
Natomiast teraz chciałbym zaproponować dorzucenie do tych czynników
jednego więcej.
Proces
inwestycyjny realizowany w ramach systemu transakcyjnego opiera się
na opisanych ostatnio regułach decyzyjnych.
Jak to już zauważyliśmy, reguły takie są funkcjami
odwzorowującymi wejściowe obserwowalne dane (np. notowania kursów
instrumentów finansowych) w zbiór dopuszczalnych działań
inwestora. A może reguła taka mogłaby być nie zwykłą
deterministyczną funkcją, ale zmienną losową…?
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Gracz decyduje o swoich ruchach, jednak decyzjami rządzą reguły
Działania
inwestycyjne, szczególnie na rynku Forex, często są postrzegane
jako gra. Gra, w której powodzenie uczestnika zależy od jego
kwalifikacji, sprytu, intuicji, wytrwałości i innych elementów,
łącznie składających się na sekret bycia dobrym graczem.
Oczywiste jest również, że decyzje o określonych działaniach
podejmowane są na podstawie pewnych reguł, co najmniej wynikających
z respektowania ustalonych wcześniej zasad uczestnictwa. Zarazem
proces ten można postrzegać z punktu widzenia statystyki
matematycznej. Takie właśnie spojrzenie chciałbym teraz
zaproponować.
Jako
przykład funkcjonowania reguł działania może posłużyć
koncepcja elementarnej strategii podążającej za trendem, której
własności i statystyczna analiza wyników dla wybranych
historycznych zbiorów notowań od pewnego czasu są przedmiotem
naszego zainteresowania. Jeśli przypomnimy ideę tej strategii,
przedstawioną tutaj,
to zauważymy, że decyzja
o odwróceniu pozycji jest podejmowana na podstawie ściśle
określonego zbioru zasad.
Co więcej, są one tak skonstruowane, że chwila odwrócenia i
poziom, na którym się to odbywa, są wyznaczane automatycznie
według wcześniej zadanych parametrów.
czwartek, 3 stycznia 2013
Hierarchiczna budowa systemu jako sposób na zarządzanie wielkością pozycji
Strategie
i algorytmy przedstawiane dotychczas na tym blogu koncentrowały się
wokół koncepcji
wirtualnych inwestorów.
Obecnie chciałbym zaprezentować nieco szersze spojrzenie na
metodologię opracowywania złożonych strategii. Można powiedzieć,
że będzie to swoistym uzupełnieniem omawianych dotąd systemów i
algorytmów ich uczenia. A źródło i motywacja do zajęcia się tym
tematem mają swoje miejsce w problematyce doboru
wielkości pozycji.
Wspólną
cechą wszystkich dotąd przedstawianych i omawianych systemów jest
założenie ciągłej obecności na rynku i operowanie pozycją o
ustalonej wielkości, niezmiennej w całym okresie działania
systemu. Założenie to, szczególnie jego druga część, od
początku było przedmiotem wątpliwości lub kontrowersji,
ujawniających się w dyskusjach i komentarzach. Jednocześnie przy
tej okazji ponownie krótko przytaczam argumenty na rzecz badania
systemów o tak „sztywnej” strukturze.
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Optymalizacja łączenia strategii z parametryzowaną funkcją celu – problem stabilności wyników
Pozostajemy
jeszcze na krótko przy zagadnieniu optymalizacji skuteczności pary strategii: podążającej za trendem i antytrendowej.
Kryterium optymalności uwzględnia dwa postulaty: maksymalizacji
zysku i minimalizacji korelacji. Kryteria te są połączone w jedną
zagregowaną funkcję celu, za pomocą kombinacji liniowej dwóch
kryteriów cząstkowych. Dzisiaj chciałbym na parę chwil skupić
uwagę na znaczeniu doboru współczynników tej kombinacji.
Ostatnio
podana przykładowa para wyników ukazała ciekawe zjawisko: dwie
różne co do wartości kombinacje dały w efekcie optymalne wartości
osiągane dla takich samych par argumentów. Czy
jest to zjawisko korzystne?
Odpowiedź, do której można dojść drogą intuicji, brzmi:
zasadniczo
tak.
Powtarzalność wyników, ich niezależność od układów parametrów
sterujących konstrukcją funkcji celu, jest pożądaną cechą
metody. Jest tak, ponieważ stwarza przesłanki
do porzucenia trosk o konieczność arbitralnego doboru parametrów.
czwartek, 27 grudnia 2012
Optymalizacja łączenia strategii – przykładowe wyniki
Po
skonstruowaniu formuły służącej do jednoczesnej optymalizacji łącznego zysku i korelacji par strategii, proponuję
krótko przyjrzeć się wynikom obliczeń przeprowadzonych dla
przykładowego zbioru notowań i parametrów strategii pro- i
antytrendowych. Jednak, jak można się tego domyślać, na obecnym
etapie konstrukcji elementów złożonego systemu transakcyjnego, to
nie
same wyniki w postaci takich czy innych układów liczb są
przedmiotem naszego zainteresowania.
Celem tych prostych przykładów liczbowych jest próba wysnucia
pewnych wniosków natury ogólniejszej. Takich, które będą
przydatne przy doborze parametrów reguł decyzyjnych dla docelowego
systemu.
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Wesołych Świąt
Z okazji nadchodzących Świąt
życzę wszystkim Koleżankom i
Kolegom:
szczęśliwych, spokojnych i radosnych dni
z dala od szumu
wentylatorów PC-tów
i mrugających na niebiesko i czerwono konsol MT4.
Przez ten czas
niech nie zakłóca naszego spokoju 'market volatility'
a
zamiast świeczek OHLC
nasze oblicza rozjaśni blask świecy
przy wigilijnej wieczerzy.
Natomiast w nadchodzącym Nowym Roku:
wąskich spreadów,
niskich poślizgów,
dwucyfrowych stóp zwrotu
(na rachunkach
rzeczywistych).
Wam wszystkim i sobie życzy:
Michał
czwartek, 20 grudnia 2012
Optymalizacja połączenia strategii podążających za trendem i antytrendowych
Przedstawione
ostatnio
krótkie rozważania na temat matematycznych
aspektów optymalizacji strategii z zastosowaniem dwóch kryteriów
jednocześnie doprowadziły do pewnej, jak się wydaje,
konstruktywnej propozycji. Jest nią połączenie dwóch
rozpatrywanych funkcji celu – w tym przypadku są to korelacja oraz
łączny skumulowany zysk – w jedno wspólne kryterium. Pozostaje
istotna kwestia odpowiedniego doboru tej funkcji. Tym zagadnieniem
zajmiemy się dzisiaj, wykonując zarazem pierwsze podejście do jego
implementacji w arkuszu kalkulacyjnym.
Jak
wynika z ostatnich wniosków, przekształcenie dwu kryteriów w jedno
wspólne powinno odbywać się z wykorzystaniem funkcji dwu
zmiennych.
Aby odwzorować kierunek poszukiwań rozwiązania optymalnego,
funkcja ta powinna mieć wyraźnie określone własności
monotoniczności. Musi ona być rosnącą
funkcją wielkości podlegającej maksymalizacji
oraz malejącą
funkcją wielkości podlegającej minimalizacji.
Wówczas będziemy poszukiwać wartości maksymalnej tak
zagregowanych kryteriów.
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Krótka refleksja na temat zagadnień optymalizacji matematycznej
W
wyniku prowadzonych ostatnio rozważań zostały
opracowane elementy arkusza kalkulacyjnego, służące do wyznaczania
dwóch istotnych wielkości liczbowych, charakteryzujących efekty
działania połączonych strategii. Pierwsza z nich to tablica
korelacji dla par sekwencji wyników strategii pro- i antytrendowych.
Drugą z nich jest natomiast zestawienie ich łącznych zysków
końcowych, czyli po prostu sumy odpowiednich skumulowanych wartości
dla każdej ze strategii z osobna.
Jak
wspomniałem wcześniej, wartości te są podstawą do oceny
skuteczności łączenia par strategii wyrażanej poprzez
maksymalizację
zysku
oraz redukcję
ryzyka.
To ostatnie kryterium wyraża się formalnie w postaci poszukiwania
par strategii bądź o korelacji zbliżonej do zera, bądź też
nawet skorelowanych ujemnie. Jednak na ten drugi przypadek w praktyce
trudno jest liczyć chcąc zarazem zachować dodatni łączny zysk.
Pary strategii: podążające za trendem i antytrendowe działające
z identycznymi parametrami będą oczywiście charakteryzować się
idealnie ujemną korelacją, jednak zarazem ich zyski będą liczbami
przeciwnymi, a nawet dodatkowo każdy z nich będzie obniżony o
koszty spreadu lub prowizji. Zatem ich łączny zysk będzie liczbą
ujemną.
piątek, 14 grudnia 2012
Korelacje oraz łączny zysk strategii podążających za trendem i antytrendowych
Wyznaczona
została
ostatnio tablica współczynników korelacji
pomiędzy sekwencjami zysków powstającymi w wyniku realizacji
rodzin strategii. Celem wyznaczania i analizy tych współczynników
jest realizacja postulatu
dywersyfikacji strategii,
czyli wyszukiwania takich reguł działania, które – chociaż
stosowane na tym samym rynku i dla tej samej pary walutowej –
zapewnią zróżnicowanie wyników. W konsekwencji powinno to
prowadzić do gładkich
krzywych kapitału
oraz jak
najmniejszych obsunięć.
Powstaje jednak pytanie: czy to kryterium minimalizacji korelacji
jest wystarczające? Odpowiedzi powinny dostarczyć dzisiejsze
rozważania wraz z formułami istotnie rozszerzającymi kryteria
łącznych ocen par strategii: pro- i antytrendowych.
W
pierwszej kolejności warto
przypomnieć postulat maksymalizacji
łącznych zysków
osiąganych przez wirtualnych inwestorów. Jest to oczywiste i
naturalne – cóż nam przyjdzie z tego, że zyski w poszczególnych
interwałach czasowych będą charakteryzować się niskim wzajemnym
podobieństwem, jeśli osiągniemy negatywny końcowy wynik w postaci
straty. Wynika z tego, że naturalnym następstwem będzie utworzenie
kolejnej tablicy zawierającej końcowe skumulowane zyski połączonych
par strategii.
poniedziałek, 10 grudnia 2012
Korelacje pomiędzy zyskami strategii podążającej za trendem i antytrendowej
Zakończywszy
ogólne rozważania na temat modeli liniowych szeregów czasowych , proponuję powrót do głównego tematu,
to znaczy do analizy sekwencji zysków otrzymywanych w wyniku
zastosowania poszczególnych strategii. A wręcz całych ich rodzin –
tych opartych na koncepcji podążania za trendem, jak i
kontrariańskich. A zbiory tych strategii elementarnych są
oczywiście indeksowane parametrami liczbowymi. Właśnie zależności
i relacje pomiędzy wynikami uzyskiwanymi dla różnych koncepcji i
różnych wartości tych parametrów są tematem obecnego odcinka.
Liczbowym
miernikiem tych zależności będzie oczywiście nasze podstawowe
narzędzie - współczynnik
korelacji.
Obliczaliśmy go i omawialiśmy przy różnych okazjach – zarówno
badając korelacje pomiędzy samymi znakami zajmowanych pozycji a zmianami kursu , jak również korelacje pomiędzy sekwencjami zysków a zmianami kursu . Obecnie, mając do dyspozycji wyznaczone sekwencje zysków obu
rodzin strategii, pro- i antytrendowych, możemy pokusić się o
sporządzenie zestawienia korelacji pomiędzy nimi.
czwartek, 6 grudnia 2012
Proces autoregresji pierwszego rzędu – estymacja parametru
Najwyższy
czas już zakończyć tę dość przydługą dygresję na temat
modeli zależności procesu zysków od jego przeszłych wartości.
Zaproponowałem i krótko omówiłem najprostszą jego wersję
w postaci procesu o jawnej liniowej zależności od ostatniej
poprzedzającej obserwacji – procesu autoregresji pierwszego rzędu.
Użyteczność tego modelu jest oczywiście warunkowana możliwością
oceny jego parametru – na szczęście w liczbie pojedynczej – na
podstawie sekwencji obserwowanych wartości. Ocena ta, czyli
estymator, będzie sformułowana na podstawie wyznaczonej wcześniej
funkcji
autokorelacji.
poniedziałek, 3 grudnia 2012
Proces autoregresji pierwszego rzędu – model zależności od historycznych wartości
Najprostszy przypadek procesu autoregresji został omówiony ostatnio. Jest to model zawierający jeden parametr liczbowy,
determinujący zależność jego bieżącej wartości od poprzedniej. Warto jednak
zwrócić uwagę na fakt, że zależność ta ma charakter
rekurencyjny, skoro odwołuje się do wartości tego samego procesu. W istocie
oznacza to, że w chwili bieżącej model odwzorowuje całą jego – teoretycznie
przynajmniej – nieskończoną historię. Proponuję zatem bliżej przyjrzeć się
wzorom określającym funkcyjną postać tego odwzorowania.
Jak wspomniałem ostatnio, formalny aparat matematyczny
służący do badania tego typu modeli jest dość złożony – wymaga rozwiązywania
układów równań (choć na szczęście liniowych). Natomiast, jak łatwo się
domyślić, liczba niewiadomych i zarazem równań w nich występujących zależy
wprost od rzędu modelu, czyli liczby określającej liczbę wartości przeszłych,
jawnie występujących w jego definicji. Skoro rozważamy model pierwszego rzędu,
to można liczyć na to, że układ równań stanie się pojedynczą prostą formułą.
I tak będzie w istocie, natomiast w pierwszej kolejności,
aby przybliżyć nieco intuicyjnie sens rozważanej zależności funkcyjnej, rozpiszemy
ją korzystając wielokrotnie z przejścia do wartości o jeden indeks
wcześniejszych. Kontynuując przekształcenia podawane w poprzednim odcinku, w
każdym kroku cofamy się, podstawiając w miejsce danej wartości y, kombinację odpowiednich y oraz epsilon. Prowadzi to do następującej serii wzorów
Zatem mamy kombinację kolejno coraz wcześniejszych
zmiennych epsilon, każdej mnożonej
przez współczynnik alfa w coraz to
wyższych potęgach. Nietrudno zauważyć, że we wzorze tym powstaje kombinacja o
współczynnikach tworzących wspomniany wcześniej ciąg geometryczny. Zarazem pozostaje składnik zawierający
pojedynczą wartość y, jednak o coraz
dawniejszym indeksie i dodatkowo mnożony przez coraz wyższą potęgę alfa.
W tym momencie należy podać jedno z istotnych założeń,
przy których model autoregresji ma w ogóle sens. Otóż w tym najprostszym
przypadku, z pojedynczym parametrem, zakłada się, że jego wartość bezwzględna
jest mniejsza od jedności. Innymi słowy, liczba alfa przyjmuje wartości z przedziału (-1, 1). A przy tym założeniu
nasz ciąg geometryczny jest ciągiem zbieżnym, a wpływ potęgi alfa staje się malejący wraz oddalaniem
się indeksu w czasie.
Oznacza to, że przy N
przechodzącym do nieskończoności, otrzymujemy model opisywany przez nieskończoną sumę impulsów losowych o
wagach wykładniczo malejących wraz z oddalaniem się w przeszłość:
Natomiast sens i przydatność tego modelu dla projektowania
i analizy procesów zachodzących na rynkach kapitałowych postaram się ilustrować
na przykładach, przedstawianych w kolejnych odcinkach.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



